Czuwanie młodzieży w Stadnikach - WSPOMNIENIE
Data publikacji: poniedziałek, 07-05-2012
Kolejne wiosenne czuwanie młodzieży sercańskiej odbyło się 28/29 kwietnia w pobliskich Stadnikach. Okazało się, że temat czuwania - powołanie może dotyczyć każdego z nas i że powołanie to nie tylko cel, ale przede wszystkim droga. Droga, która staje się łatwiejsza gdy „kocha się osobę, którą idzie się odwiedzić”. A my szliśmy odwiedzić Jezusa, dlatego nawet 20 km przebyte pieszo w skwarze dnia było dla nas zwycięską próbą wiary.
Kolejne wiosenne czuwanie młodzieży sercańskiej odbyło się 28/29 kwietnia w pobliskich Stadnikach. Okazało się, że temat czuwania - powołanie może dotyczyć każdego z nas i że powołanie to nie tylko cel, ale przede wszystkim droga. Droga, która staje się łatwiejsza gdy „kocha się osobę, którą idzie się odwiedzić”. A my szliśmy odwiedzić Jezusa, dlatego nawet 20 km przebyte pieszo w skwarze dnia było dla nas zwycięską próbą wiary.
Zakład to zakład, a gdy się zakłada z Księdzem – to trzeba zrobić wszystko, by wygrać. Dlatego 23-osobowa grupka młodzieży z naszej parafii w sobotę 28 kwietnia, nieco przed godziną trzecią wyruszyła pieszo do Stadnik, na kolejne czuwanie młodzieżowe. Temat czuwania – „Bóg powołuje, ja wybieram”, był troszkę tajemniczy i do końca nikt nie wiedział, czego możemy się spodziewać. Trasa była może i daleka, może i było gorąco, ale szło się całkiem dobrze, a pod czujnym okiem opiekunów: Ks. Gienka i Ks. Proboszcza udało się nam dojść szczęśliwie do celu i to nawet przed czasem. (Z góry dziękujemy za lody i napoje podczas drogi, takie pielgrzymki mogą być nawet co tydzień!)
O 18.30 rozpoczęło się oficjalnie czuwanie. Ks. Damian Płatek, sercanin, przywitał wszystkich, a co należy wyróżnić, szczególnie powitał naszą pieszą grupę. Następnie każda z grup przybyłych na czuwanie przedstawiała się krótko, kilka słów o sobie i – ważna rzecz – wręczała kawałek materiału, wcześniej przygotowany na dekorację. Oprócz stałych uczestników z Koszyc Małych, Biczarowej, Florynki, Sosnowca, Stopnicy, Stadnik, Lublina, Pliszczyna, Krakowa, Ostrowca Świętokrzyskiego, no i oczywiście Węglówki, na czuwanie przybyły także grupy nie związane bezpośrednio z duchowością sercańską – m.in. Fajsławice, Tarnobrzeg, Kraków… Czuwanie połączyło więc różnych ludzi, różne miejscowości – ale wszyscy byli jedno w imię Chrystusa.
Podczas czuwania popis dał chór, który śpiewał i grał tak pięknie i profesjonalnie, że nikt nie spodziewał się, że jest miejscowy, ze Stadnik. Brawo za piękną oprawę muzyczną!
Po przedstawieniu grup i zmontowaniu dekoracji – wielkiego żagla z materiałów każdej grupy, który wmontowano do wielkiej łodzi-barki – nadszedł czas na konferencję ks. Włodka, biblisty, który w śmieszny, ale i poważny sposób opowiedział nam o istocie powołania. Przerywana śmiechem i brawami konferencja na długo zapadnie nam w pamięci. I myśl, że Bóg powołuje, ale ja jestem wolny i sam decyduję o tym powołaniu…
Kolejnym etapem była słodka przerwa na soczek i drożdżówkę w czasie której można było porozmawiać z księżmi, zakupić sercańskie gadżety i dowiedzieć się więcej o powołaniu i sercanach. W czasie całego czuwania można było także odbyć rozmowę w cztery oczy z księdzem lub siostrą zakonną. Potem w formie teatralnej pantomimy i montażu muzyczno-multimedialnego przedstawiono nam scenkę ze Starego Testamentu – powołanie Samuela. To również pozwoliło nam na poznanie sensu Boskiego wołania do nas. Kolejnym etapem było świadectwo kl. Jakuba o swoim powołaniu, o tym jak Bóg wyciągnął go z niewiary do kapłaństwa. I część najważniejsza – adoracja połączona z sakramentem pokuty, do którego wprowadził nas ks. Stanisław. Był to czas osobistej rozmowy i rozliczenia się z Bogiem. Po jej zakończeniu nadszedł czas na posilenie ciała – bigos, kiełbaski z grilla, żurek, drożdżówki, herbata (tylko kawy zabrakło, buuu!) to wszystko czekało na nas.
Posileni i pełni energii duchowej i fizycznej przystąpiliśmy do Mszy Świętej, która jak zwykle była centralnym punktem czuwania. Pokazaliśmy Panu, że wiemy co to znaczy powołanie i w pełni potrafimy akceptować jego wolę. Taki też sens starał się nam, lekko już usypiającym, przekazać ks. Wiesław w kazaniu. Mszę odprawił prowincjał Sercanów, ks. Artur Sanecki.
Po Mszy Św. otrzymaliśmy pamiątkowe wiosełka z cytatami z Pisma Świętego. Rozśpiewani wróciliśmy do domów. Tym razem już samochodami. J
Co nam dało to czuwanie? Myślę, że pogłębiło wiarę, zwiększyło nadzieję i rozpaliło miłość. I pomogło odszukać sens swojego powołania. By w razie wołania Boga móc odpowiedzieć: „Mów Panie, bo sługa Twój słucha, amen.”.
Pozostałe aktualności
czwartek 15.10.2026
sobota 02.05.2026
sobota 08.11.2025
sobota 31.08.2024
czwartek 30.05.2024
sobota 20.04.2024
wtorek 26.03.2024
czwartek 14.03.2024
czwartek 14.03.2024
sobota 09.03.2024
poniedziałek 19.02.2024
sobota 17.02.2024
sobota 27.01.2024
czwartek 18.01.2024












