Menu:

MÓDLMY SIĘ:

Akt zawierzenia

Bożemu Miłosierdziu

Boże, Ojcze miłosierny,
który objawiłeś swoją miłość
w Twoim Synu Jezusie Chrystusie,
i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu,
Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka.
Pochyl się nad nami grzesznymi,
ulecz naszą słabość,
przezwycięż wszelkie zło,
pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi
doświadczyć Twojego miłosierdzia,
aby w Tobie, trójjedyny Boże,
zawsze odnajdywali źródło nadziei.
Ojcze przedwieczny,
dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna,
miej miłosierdzie dla nas i całego świata!
Amen.
Jan Paweł II, Kraków-Łagiewniki, 17.08.2002

FACEBOOK:

PROGRAM UE:

dfhgrhgrsegwae

„Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów wiejskich:

Europa inwestująca w obszary wiejskie.”

Operacja pt. Wykonanie konserwacji zabytkowych organów w kościele M.B. Nieustającej Pomocy w Węglówce, której celem jest zachowanie dziedzictwa kulturowego poprzez remont zabytkowych organów

współfinansowana  jest ze środków Unii Europejskiej w ramach działania

„Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju” – mały projekt

Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013

ROK LITURGICZNY:

tyhjj

Losowe zdjęcia:



Słowo na Tydzień Misyjny

Data: 2011-10-26 21:10

Kazanie z ubiegłej niedzieli wygłoszone przez ks. Henryka Sorokę SCJ


Ojciec święty Benedykt  ogłosił że nadchodzący rok będzie rokiem wiary. Wiara, która jak maleńkie ziarenko zasiane w mojej duszy może wzrastać i rozwijać się, lub zasycha, robi się karłowate i infantylne.

 

Dziś przeżywamy niedziele misyjna, która rozpoczyna w kościele tydzień misyjny. Możemy ten czas przeżyć bardzo prosto wrzucić jakąś ofiarę na tace, aby uspokoić swoje sumienie…  To najprościej, ale czy nie trzeba zadać sobie więcej trudu i przypomnieć, uzmysłowić sobie prawdy, które należy stosować w naszym codziennym życiu. Jesteśmy ludźmi wierzącymi, którzy od Boga, od swoich rodziców otrzymali wielki dar, wielkie dobro, wiarę. Ale pamiętać musimy, że ten dar nie jest tylko moją własnością jest dobrem, którym trzeba się dzielić z innymi. Tak wielu ludzi mówi ,,wiara to moja prywatna sprawa’’. I ciągle środki masowego przekazu chcą nam to wmówić. Jest to wielkie nieporozumienie wyobraźmy sobie że tak myśleliby apostołowie, a więc Ewangelia poszłaby do grobu  z chwilą ich śmierci, jednak oni to co usłyszeli od Jezusa nie zatrzymali dla siebie, bo pamiętali Jezusowe polecenie  ,,Idźcie na cały świat i głoście Ewangelie’’. Skoro przyjąłem ewangelię jeśli jestem wierzącym uczniem Jezusowym, to i ten nakaz odnowi się dla mnie. Żeby głosić prawdę o Jezusie w swoim najbliższym środowisku nie musze chodzić jako świadek Jehowy po domach, ale zacznę głosić prawdę o Panu Bogu, że nie będą wstydzić się wiary i pokazywać ja będą swoim życiem.

 

W tym tygodniu w sposób szczególny pamiętamy, o tych, którzy poświecili swoje życie pracy misyjnej, o kapłanach, braciach i siostrach zakonnych, świeckich. Jeszcze jest tak wielu ludzi, którzy o Bogu nie słyszeli, albo słyszeli bardzo mało. Są również kraje, w których Ewangelia była kiedyś głoszona, ale zmuszono ludzi aby o niej zapomnieli.

Ponad 20 lat pracowałem byłym związku radzieckim w Mołdawii. W latach 30 ubiegłego wieku parafia, w której pracowałem liczyła ponad 5400 osób wierzących. Gdy tam zajechałem w roku 1990 to była ich mała garstka - ludzi, którzy zachowali swoją wiarę. To byli prawdziwi bohaterowie wiary. Znęcano się nad nimi okrutnie, wysyłano na Syberię i do więzień, odbierano dzieci i umieszczano je w domach dziecka, pozbawiono majątku.

 

Wiele opowiadał mi nasz sąsiad, Aleksander, który przeżył zesłanie. Musiał bardzo ciężko pracować pry wyrąbie drzew. Był już u kresu wytrzymałości, wiedział,  że jeżeli tak dalej będzie pracował, to umrze z wycieczenia. Nie miał już nadziei na powrót do swojej rodziny, więc postanowił, że umrze jako męczennik za wiarę. Wyszedł więc przed barak, w którym mieszkał i zaczął głośno śpiewać :,,święty Boże, święty mocny, święty a nieśmiertelny’’. A ponieważ nie wszyscy go rozumieli, to zaczął po rosyjsku :,, swiatyj Boże, swiatyj  silny, swiatyj bezsmiertnyj” oczywiście, za taki czyn musiał być ukarany i wtrącono go do karceru. Tam mocno się rozchorował, więc wysłano go do obozowego szpitala.  I tu Bóg przyszedł mu z pomocą i posłał „Szymona cyrenejczyka”, którym okazał się lekarz -katolik z Litwy, który również był więźniem. Zatrudnił go jako sanitariusza w tym szpitalu. Może powiemy, że to zwykły zbieg okoliczności ale wszyscy inni, z którymi Aleksander pracował zginęli w Tajdze, a on przeżył i dalej mężnie wyznawał wiarę.

 

Jechałem raz z tym staruszkiem w zatłoczonym autobusie. Kiedy autobus ruszył z miejsca, Aleksander przeżegnał się robiąc wielki znak krzyża świętego.

Młodzież zaczęła z niego kpić i zadawać głupie pytania: -

-To jesteście dziadku wierzący?

-Tak

- I waszej rodzinie wszyscy wierzą?

-Tak!

- I w waszej rodzinie wszyscy się tak żegnają?

-Nie! Mam dwie świnie, one się nie żegnają

 

Nie wstydził się lecz mężnie wyznawał swoją wiarę publicznie.

 

Przez wszystkie lata pracy w Mołdawii mogłem obserwować, co dzieje się ze społeczeństwem, w którym nie ma wiary, nie ma krzyża i Bożych przykazań. Widziałem czym kończy  się życie bez Boga.

A w naszej Ojczyźnie są tacy, którzy walczą z krzyżem, którym ten krzyż przeszkadza w sejmie. A ja bym poradził, aby krzyż pozostawić na jego miejscu, a do tego jeszcze X Przykazań Bożych wypisać na ścianach tego budynku.

Dla nas niech ten tydzień misyjny przypomni o tym obowiązku głoszenia prawdy o Bogu w naszym środowisku. Nie wstydźmy się swojej wiary i pokazujmy ją swoim życiem.

 

 

 

 

                                                       

 

 

Powrót do Strony Głównej
Projekt i realizacja: © 2011 by